Rekolekcje dla młodzieży – zima 2014

IMG_1325 ,, Musicie być mocni tą

  mocą, którą daje wiara.

  Musicie być mocni mocą

  wiary ”

                           Jan Paweł II

Ferie z Bogiem   dla 61-osobowej grupy młodzieży i jej opiekunów  to pięć wspaniałych i niezapomnianych dni, to czas budowania relacji z Bogiem i rówieśnikami a także świetnej zabawy i zimowego wypoczynku. Wspaniałej atmosfery tych dni nie zakłócił nawet upadek Asi, który zakończył się wizytą w szpitalu i usztywnieniem nogi oraz Martyny , w którym ucierpiała przede wszystkim gitara. Tematyczne spotkania w grupach , katechezy ks. Bp. Józefa Wysockiego, codzienna Eucharystia, Nabożeństwo Pokutne, adoracja Najświętszego Sakramentu i ikony Krzyża, agapa, codzienne posługi sprawiły, że każdy dzień był inny, dostarczał wielu emocji i zaskakiwał niejednego uczestnika rekolekcji.

Przez kolejne dni odkrywaliśmy nasze słabości i zaniedbania ale Słowo Boże , które rozważaliśmy pokazywało nam drogę  pokonania ich. Wiemy już jak postępować, aby nie ulegać pokusom , którymi zasypuje nas współczesny zwariowany  świat i jak budować dom swojego życia. Uświadomiliśmy sobie jak nisko w  hierarchii naszych  wartości znajduje się Słowo Boże w którym tkwi niezwykła moc. Powracamy z konkretnymi postanowieniami do pracy nad sobą i pragnieniem udziału w rekolekcjach wakacyjnych.

 

Świadectwa:       IMG_1010

Byłem na rekolekcjach w Stagniewie pierwszy raz i na początku nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Gdy się rozpoczął pierwszy dzień od razu spodobała mi się atmosfera jaka tam panowała. Wszyscy byli dla siebie mili i życzliwi co zachęcało do wspólnej pracy. Animatorem naszej grupy był Kuba i bardzo dobrze prowadził warsztaty i pracę z Pismem św. Na warsztatach mogłem pomyśleć o fundamentalnych rzeczach w życiu i porozmawiać o nich z innymi . Dowiedziałem się jakie powinny być fundamenty w życiu katolika i co muszę zmienić w swoim. Podczas pracy z Pismem św. nauczyłem się czytać i rozumieć Pismo św. Bardzo podobały mi się katechezy Księdza Biskupa i od razu stał się dla mnie wzorem prawdziwego chrześcijanina i zyskał mój szacunek. Nie spodziewałem się tego, że w Stagniewie będzie Biskup, a tym bardziej, że będzie prowadził katechezy, i że pójdę do niego do spowiedzi. Po tej spowiedzi wreszcie zacząłem wierzyć, że spowiedź pomaga i przybliża do Boga. Niestety nie miałem szczęścia do księży spowiedników i nie uważałem spowiedzi za coś istotnego i przestałem się spowiadać. A po spowiedzi u Księdza Biskupa to się zmieniło i już widzę wartość spowiedzi . Podczas Adoracji mogłem przemyśleć swoje życie i błędy jakie popełniam. Bardzo mi to pomogło, bo wiem co muszę zmienić w swoim postępowaniu. A podczas Adoracji Krzyża oddałem Jezusowi mój ” Krzyż”, który nosiłem. Podsumowując rekolekcje dały mi dużo zarówno mentalnie jak i duchowo i na pewno udam się na kolejne. 

          Adrian. 

            Na rekolekcjach w Stagniewie byłam po raz kolejny. Każde rekolekcje niosą nowe odkrycia siebie i Boga. Jeżdżąc tam pogłębiam swoją wiarę. Obecność Boga odczuwałam bardzo mocno podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Mogłam z Nim po prostu porozmawiać. Odpowiadał mi na moje pytania podczas spotkań ze Słowem Bożym z moją grupą. Dziewczyny zadając mi różne pytania pomagały mi samej zrozumieć to co miał mi do przekazania Bóg. Spowiedź różni się od spowiedzi w kościele parafialnym. Podczas spowiedzi zrozumiałam swoje błędy. Słowa wypowiedziane przez Księdza Biskupa na którymś z kazań, że trzeba wybierać tylko dobro, a nie zło lub mniejsze zło utkwiły mi w pamięci i skłoniły do refleksji nad tym jak ja postępuję. Czy idę drogą prawdziwą tą, którą wskazuje nam Bóg. Na którymś spotkaniu były zacytowane słowa z Księgi Psalmów: ”Pan skałą i twierdzą moja, … Bóg mój opoką moja, na której polegam.” Te słowa utkwiły mi głęboko w sercu. Znalazłam w Bogu wsparcie. Sam tymi słowami przekonuje nas, że możemy mu ufać, na nim polegać. Mamy iść  jego drogą i głosić Dobrą Nowinę, pomimo że w tych czasach ciężko jest być Świadkiem Chrystusa . Pan Jezus pomoże nam w tym gdy będziemy iść jego  śladami. Nagrodą będzie życie wieczne.  W chwilach zwątpienia warto przeżyć takie rekolekcje. Pomagają one w przyjęciu na nowo wiary i Chrystusa.           

                                   Ania                                                                                                                                                                                                                          W Stagniewie byłam po raz kolejny i po raz  kolejny została mi przydzielona rola animatora. Każde rekolekcje to co rusz nowe doświadczenie. To wspaniałe przeżycie kiedy jesteśmy załamani nasza dusza jest zmęczona, kiedy przychodzą kłopoty i nasze serce zostaje obciążone,  odnajdujemy tam Jezusa Chrystusa który jest i czeka w ciszy aż przyjdziemy i usiądziemy w zaciszu modlitwy. Podnosi nas abyśmy mogli stanąć  na wyżynach. Podnosi nas abyśmy przeszli po wzburzonym morzu i byli kimś więcej niż sami potrafimy być. Nie bez przyczyny nazywa sie to miejsce „wioską cudów”. Powracamy z rekolekcji silniejszy w wierze  pełni nadziei szczęścia, bo pomimo, że droga do szczęścia jest ciemna i ciernista oświetla ją nadzieja   wypływająca od Pana Boga -jest ona kotwicą dla duszy. Życzę i zarazem zachęcam każdego, aby mógł  chociaż  raz przeżyć takie  rekolekcje i poczuć tę niesamowitą siłę jaką one dają .Pozwalają pogłębiać wiarę, a także każdego dnia coraz mocniej pokładać ufność w Bogu . Żyjemy w świecie, w którym pokusy próbują odwieść od tego co Bóg chce, wikłają nas w błędne rozumowania. Odrywamy się tam od rzeczywistości, zatrzymujemy się od codziennej gonitwy, od przyziemnych spraw, skupiamy sie wyłącznie na relacji JA i BÓG.                                                         

                                                                           Aleksandra

        Gdy przyjechaliśmy na miejsce, pierwszą rzeczą, z której zdałem sobie sprawę był brak zasięgu telefonicznego. Przez pierwszy dzień byłem z tego powodu zdenerwowany. Okazało się jednak, że wyszło mi to na dobre, ponieważ mogłem się wyciszyć. Podobały mi się adoracje, podczas których można było przemyśleć wiele spraw i porozmawiać indywidualnie z Bogiem. Rekolekcje te były dla mnie dobrze przeżytym czasem i mam nadzieję, że wrócę do Stagniewa w wakacje.  

                                                                              Maciek

        Jadąc na rekolecje, miałam poczucie, że jadę z obowiązku, w związku z funkcją pełniąną w szkole. W czasie rekolecji zaskoczyłam się samą, spędzilam czas, nie tyko z młodzieżą i z koleżankami z pracy, ale przede wszystkim z Panem Bogiem. Podczas wspólnej modlitwy moje serce napełniło się radością, spokojem. Było to dla mnie wielkie przeżycie i umocnienie więzi z Jezusem.

           Hania

     Dla mnie Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej i bł. Jana Pawła II w Stagniewie to ostoja spokoju. To miejsce, w którym spotyka się na modlitwie, czuwaniu  i czytaniu Pisma Świętego nasza wyjątkowa młodzież. W czasie rekolekcji, przeważnie bez komunikowania się z współczesnym zwariowanym światem, w swoim wolnym czasie, chętnie poznaje tajniki wiary chrześcijańskiej. Wzorowo wykonuje swoje posługi. Wyjątkowo chętnie wychodzi na liturgię do świątyni. Doświadczenia te są  dla mnie źródłem ogromnej siły do dalszej pracy.

                                                                                                                                                Regina

     „Pani jedzie do Stagniewa?” -zapytał ktoś pod koniec lekcji… Słyszałam tę nazwę tak często ,że przylgnęła w swoisty sposób do mojego szkolnego życia. Nawet teraz , pisząc ten tekst nie umiem znaleźć jakiegoś sensownego wytłumaczenia, które w sposób logiczny wyjaśniłoby moją decyzję. „Tak. Jadę” odpowiedziałam bez namysłu… Przecież ferie to czas wolny od obowiązków szkolnych, czas spędzany tylko z rodziną, poświęcany na wszystko to na co nie ma się czasu w zwykły dzień powszedni. Pamiętam jednak to miłe uczucie jakiego doświadczyłam w momencie reakcji uczniów na wieść że wśród opiekunów będę i ja. W sumie mogłabym zakończyć tu- w tym miejscu, ponieważ właśnie to co usłyszałam było już moją nagrodą.  Jednak jest jeszcze pewna rzecz , którą to chciałabym się podzielić z Wami- chodzi o ducha wspólnoty jaka w cudowny sposób wytwarza się tam… ot tak z faktu bliskości drugiego człowieka. Było mi dane przeżyć jeden z rzadkich momentów w życiu, bo przyznaję że zdarzyło mi się to po raz pierwszy, właśnie w Stagniewie. Mówię tu o Adoracji Krzyża. Osoby zaprawione w tym „emocjonującym wydarzeniu” z pewnością wiedzą co mam na myśli. Napiszę to co już wiele razy powtórzyłam- człowiek sam się tam zaskakuje-rozkleiłam się i dzięki Bogu miałam ten mój szal-przydał się niesamowicie.  Zaś dziś wiem, że Modlitwa Wiernych  niekiedy przybiera formę bardzo osobistą J–człowiek w takich momentach wie , że żyje. Dzisiaj dla mnie nazwa Stagniewo nabrała zupełnie nowego kształtu, nowych barw… barw tej zimy. W końcu pięknej i tak bliskiej  memu sercu.  Dziękuję wszystkim młodym ludziom, obecnym podczas tych rekolekcji oraz Państwu Handke za fajną organizację tak bardzo potrzebnej w tych „komputerowych” czasach, chwili zadumy nad sobą i nad światem. Wszystkich nas było ponad 60 osób a ja i tak zdołałam przeżyć moją prywatną chwilę bliskości z Bogiem.                                                                                                                                       „I’ll be back”

                                                  A.J. Nowak-Cybulska

 

 

Ten wpis został napisany przez , opublikowany w środa, 22 Styczeń 2014 o godzinie 23:14